Nie musisz śpiewać pięknie, żeby to działało! Badania o korzyściach grupowego śpiewu dla mam i ich dzieci

Śpiewasz? Mniej się stresujesz!

Co o wpływie śpiewania mam mówią nam najnowsze badania? Udział w spotkaniach muzycznych jeszcze w okresie ciąży ma pozytywny wpływ na spadek poziomu kortyzolu, tzw. hormonu stresu. W badaniu, w którym wzięły udział 172 przyszłe mamy, stworzono dwie grupy: część mam uczestniczyła w relaksacyjnych sesjach muzycznych (kontynuowanych samodzielnie w domu), a część w zajęciach, podczas których wykonywały razem z instruktorką piosenki dla dzieci. U których mam spadek poziomu kortyzolu był większy? Śpiewające mamy miały niższy poziom kortyzolu niż te, które słuchały muzyki relaksacyjnej, a poza tym lepiej wypadły w testach określających poczucie więzi z dzieckiem.
źródło

Podnieś sobie oksytocynę, śpiewając w grupie

W badaniu, w którym pod lupę wzięto poziom oksytocyny u uczestników i uczestniczek, zorganizowano dwie sesje śpiewania grupowego. W każdej sesji wzięło udział ponad 20 badanych, przy czym większość stanowiły kobiety. Część z nich nigdy nie śpiewała w chórze, część miała pewne doświadczenia w grupowym śpiewaniu, ale żadna z tych osób nie należała do żadnego chóru w okresie, kiedy trwał eksperyment. 9 osób chorowało przewlekle. Próby prowadziła osoba o odpowiednich kompetencjach muzycznych. W repertuarze znalazły się 3 utwory, rozpisane na 4 głosy: sopran, alt, tenor i bas, w tym „California Dreamin’” (1965, The Mamas and The Papas, twórca: John Philips) oraz Falling Slowly (2006, twórcy: Glen Hansard i Markéta Irglová). Za pomocą testów ELISA dokonano pomiarów poziomu oksytocyny, kortyzolu i dehydroepiandrosteron. Jeśli chodzi o oksytocynę, potocznie nazywaną hormonem szczęścia – jej poziom po 30-minutowej próbie był wyższy średnio o prawie 40%. Podobnego wzrostu nie zaobserwowano u tych samych osób, w czasie innego spotkania, gdy zamiast śpiewu poproszono ich o krótką rozmowę z innym uczestnikiem albo uczestniczką próby.
źródło

Śpiewanie w chórze zwiększa… odporność

Podobną różnicę między aktywnym śpiewaniem a pasywnym słuchaniem potwierdzili w 2003 r. badacze z Uniwersytetu Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie nad Menem. W badaniu wzięło udział 31 chórzystów i chórzystek (większość, bo 23, to kobiety) z nieprofesjonalnego chóru. Wiek badanych osób rozciągał się między 29. a 74. rokiem życia, co w badanej grupie dało średnią 56,9 roku. Grupa podczas godzinnej próby objętej badaniem ćwiczyła partie z Requiem Mozarta. Podczas kolejnej próby, tydzień później, słuchano nagrania tego utworu z płyty CD. W tym eksperymencie zauważono znaczący wpływ śpiewu na… immunologiczne funkcjonowanie organizmu. Słuchanie słynnej mszy pogrzebowej Mozarta powodowało – w sposób istotny statystycznie – wzrost negatywnego nastroju i jednocześnie spadek kortyzolu u badanych. A po próbie z aktywnym śpiewaniem chórzyści i chórzystki mieli zwiększony poziom wydzielniczej immunoglobuliny A (sIgA), odpowiedzialnej za naszą odporność na bakterie czy wirusy, które atakują nasz przewód pokarmowy albo oskrzela. Autorzy eksperymentu nie potwierdzili, by słuchanie muzyki w podobnym stopniu wpływało na sIgA.
źródło

Śpiewanie do dziecka: mniej płaczu, głębsza więź

Odczuwana jakość więzi jest większa wśród śpiewających mam również po narodzeniu dziecka. Jest to związane z zaobserwowanymi zachowaniami 83 noworodków, których mamy należały do śpiewającej grupy badawczej (nieśpiewająca grupa kontrolna liczyła 85 mam i ich dzieci). U niemowląt w grupie aktywnego śpiewania zaobserwowano znacznie niższą częstotliwość płaczu w pierwszym miesiącu życia, a jeszcze i w drugim utrzymywała się u nich niższa częstotliwość przypadków kolki.
źródło

Jak w Chórze Mam korzystają dzieci?

Śpiewaniu w Chórze Mam towarzyszą dzieci. Wiele się dzieje: od rozgrzewania głosu, przez rozśpiewywanie repertuaru, na luźnych rozmowach kończąc. W tym czasie dzieci są przy mamach, a jeśli mają ochotę, wchodzą w interakcje z innymi dziećmi, bawią się albo, jeśli już potrafią, same podśpiewują czy też wpatrują się w swoją śpiewającą mamę lub inne chórzystki. Dużo się dzieje. Badania wskazują, że ten dynamiczny kontekst może mieć spore znaczenie. W eksperymencie, w którym uczestniczyło 30 mam wraz z dziećmi, poproszono o śpiewanie piosenki Twinkle, Twinkle, Little Star na dwa sposoby: uspokajający i zachęcający do zabawy. Okazało się, że energiczne, głośniejsze i szybsze wykonywanie dziecięcej piosenki, któremu towarzyszyły rytmiczne ruchy, przykuwało uwagę dzieci do ich mam bardziej niż wykonanie spokojne i ciche.
źródło

Inne badanie, w którym wzięły udział dzieci w wieku od 6. do 9. miesiąca życia, pokazało, że śpiewanie skierowane do dziecka/śpiewanie dla dziecka przyciąga jego uwagę w tak samo skuteczny sposób jak zabawa czy czytanie książki, a znacznie skuteczniejszy niż puszczanie dziecku muzycznych nagrań.

Śpiewanie w grupie a depresja poporodowa

Ocenia się, że na depresję poporodową cierpi średnio 1 na 7 mam (źródło). Poza pomocą psychiatryczną czy psychologiczną mamy – w miarę swoich możliwości i potrzeb – mogą korzystać również z innych aktywności, które pomogą im powoli odzyskiwać psychiczną stabilizację. Jedną z nich może być grupowe śpiewanie. Wpisuje się ono w interwencje o charakterze psycho-społecznym, które podejmuje się w ramach pomocy mamom chorującym na depresję.

Eksperymenty, które przeprowadzono, dowodzą o pozytywnym związku między uczestnictwem w warsztatach śpiewu a procesem zdrowienia z depresji poporodowej. W jednym z nich wzięły udział 134 mamy. Spotykały się co tydzień przez 10 tygodni na godzinnych warsztatach. Były podzielone na dwie grupy: mamy śpiewające i mamy bawiące się z dziećmi. Mamy przychodziły na zajęcia oczywiście razem z dziećmi. Mamy śpiewające uczyły się piosenek, śpiewały razem z dziećmi i tworzyły własne piosenki odzwierciedlające ich macierzyńskie doświadczenia. Grupy bawiące się brały udział w zabawach sensorycznych. Wszystkie mamy miały zdiagnozowane symptomy depresji poporodowej. Dzieci uczestniczek były w wieku od 0 do 9 miesięcy. Po sześciu tygodniach prób w chórze spadek w zakresie odczuwanych objawów depresji poporodowej wyniósł średnio 35%, po kolejnych 4 tygodniach zaś dotarł do poziomu 40%.
źródło

W innym eksperymencie wzięły udział 54 mamy wraz z dziećmi w wieku do 40. tygodnia życia. Zostały one zakwalifikowane na podstawie wyniku wg Skali Edynburskiej, za pomocą której mierzy się objawy depresji okołoporodowej. W tym badaniu znów podzielono mamy na śpiewające i bawiące się z dziećmi. Program trwał 10 tygodni.

Każda forma pomocy mamom cierpiącym na tę chorobę jest ważna – proces zdrowienia istotny jest bowiem również dla zdrowia dziecka, dla którego konsekwencją relacji z chorą mamą mogą być zaburzenia zachowania, opóźniony rozwój umiejętności czytania czy kłopoty z różnymi wzorcami komunikacji. Na podstawie pogłębionych wywiadów z chórzystkami ustalono 5 obszarów, w których zaobserwowały one zmiany dzięki udziałowi w chórze wraz z innymi mamami i dziećmi: nowe, autentyczne i twórcze doświadczenie; możliwość uspokojenia dziecka; poświęcenie sobie czasu (me time); silniejsze poczucie tożsamości; wzmocnienie więzi z dzieckiem. W repertuarze uwzględniono piosenki dla dzieci i budowanie umiejętności śpiewania dla dziecka i do dziecka, co – jak zauważyły niektóre chórzystki – było na tyle inspirujące, że powtarzały te śpiewające zabawy ze swoimi dziećmi w domu. Uczestniczki zarazem postrzegały śpiewanie nie tylko jako czynność dla dziecka, ale też jako zajęcie przynoszące korzyści dla nich samych. Jedna z mam chorujących na depresję zwierzyła się, że już samo wyjście z domu na zajęcia chóru miało swoje pozytywne aspekty (singing supports routine), a nie do przecenienia była atmosfera akceptacji dla niej i jej dziecka w grupie innych mam – gdy dziecko płakało albo bawiło się, albo spało, albo było głodne („Whether she’s crying, or whether she’s hungry, or whether she’s sleeping, or whether she’s playing, all of that is actually nice, and accepted, and fine). Wsparcie w chorobie, ale też w opiece nad dzieckiem stanowiło samo zetknięcie się z innymi mamami, obserwowanie ich zachowań, możliwość podglądania, uczenia się. Mamy zauważyły także, że próby chóru były dla nich bardziej relaksujące i bardziej spokojne niż inne zajęcia, przeznaczone tylko dla dzieci.
źródło

Depresja poporodowa wpływa negatywnie na wszystkie dziedziny życia i utrudnia nawet najbardziej podstawowe codzienne funkcjonowanie. W toku różnych eksperymentów prowadzonych wśród mam z depresją zwrócono uwagę także na mniej zauważalne niuanse. Takim detalem jest sposób śpiewania do dziecka. Mamy z depresją, która paraliżuje ich więź z dzieckiem, śpiewają szybciej i z mniejszym emocjonalnym zaangażowaniem (70 uczestniczek wraz z ich dziećmi w wieku 3–9 miesięcy).
źródło

Praca z głosem w grupie i pod kierunkiem instruktorki może wpłynąć naprawczo i na ten skutek choroby – wydobyć z mam ich prawdziwe głosy i przywrócić przyjemność z intymnego, ciepłego, niewymuszonego śpiewu do dziecka.

Wybór i opracowanie: Emilia Kolinko